Daniem, najwyraźniej chcąc zmienić temat, zwrócił się do mnie: .

- Dziękuję, sir. Owszem, mam.. Między łopatkami. Spojrzałam w stronę cienia, zastanawiając się, czy coś zaraz z niego nie. Cofnęłam się. Oto chwila, do której wszystko się sprowadza. I wtedy zrozumiałam, że nie mogę dać mu tego, czego tak pragnie.. - Jestem tu dopiero parę dni. Ciągle szukam mieszkania.. Wszystkie uczennice ogarnęło podniecenie. Przy­puszczałam, że ożywiła je perspektywa opuszczenia murów szkoły i wędrówki przez wrzosowiska, a nie zwiedzania muzeum.. Uśmiechnął się.. Wyprostowałam się, a on runął na podłogę. Uświado¬miłam sobie, skąd się wzięła ta energia.. Jej słowa sprawiały, że robiło mi się na przemian zimno i gorąco.. Powiedziałam o tym Nickowi za pierwszym razem, kie¬dy nasze przytulanie zmieniło się w coś bardziej inten¬sywnego, bojąc się, że jeśli coś nie pójdzie tak jak trzeba, on to zauważy. Na myśl, że mógłby zareagować na inny gatunek z obrzydzeniem, niemal dostawałam mdłości. A potem o mało się nie rozpłakałam, kiedy tylko zapy¬tał z szeroko rozwartymi oczyma: „To wszytko wygląda i działa tak samo, prawda?"..