malowniczością. Jego ciało zareagowało z dziką potrzebą, był zdolny .

Prawdą - powiedziała. - Trochę koloryzował.. Krzyknęłam „KOŁEK!”, rzuciłam się na rękę fanatyka i chwyciłam ją obiema dłońmi. Wampiry i ich ludzie zaczęli rozglądać się za źródłem zagrożenia, a zmiennokształtni i wilkołaki przezornie przemieścili się pod ściany, żeby zostawić wampirom więcej powierzchni. Wysoki facet mnie uderzył, trafiając wielką ręką w moją głowę i ramię, a jego ciemnowłosy kompan próbował wyszarpnąć dłoń z mojego uścisku. Machał nią z boku na bok, starając się mnie pozbyć.. . - Nawiasem mówiąc, kogo mamy dziś sprzątnąć? - zapytał Edward.. A potem bzykali je i porzucali gdziekolwiek. Lubili wybierać kluby dla wampirów,. Duchach wampirów, które nieustannie kręciły się przy grobach.... Serephina uśmiechnęła się i był to cudowny uśmiech, dopóki nie zobaczyłeś jej oczu. Biło z nich blade światło. Źrenice, choć wciąż widoczne, rozmywały się w szybkim tempie. Oczy dopasowywały się kolorem do sukni. To się nazywa zgranie barw.. Mogłam wyjść i dla odmiany spędzić miły wieczór.. Zdrada..